Grzegorz: Really?

Witaj Grzegorz,

nie wiem o czym mówisz, ani my, ani nasi prawnicy nikogo nie zastraszają.

Niestety, ale to jest tak, że jeśli fikcje przedstawia się jako prawdziwe historie, to zgodnie z polskim prawem można liczyć na pozew. Wymieniony przez Ciebie portal, którego nie nazwałbym „media“, a firmowym blogiem o tematyce developerskiej, niestety przedstawia się jako firma Grupy Antyweb.

Czyli jak to jest? Antyweb nie jest Twoją firmą?

Jestem lekko zdezorientowany i chyba zirytowany.

Dziękuję Tobie również za tak szczegółowe śledztwo w sprawie naszej aplikacji.

Udostępnione przez Ciebie informacje nie są tajemnicą i jakbyś przeczytał chociaż jeden artykuł o nas, sam byś się dowiedział, że na aktualnym etapie rozwoju naszym celem była rozbudowa własnej sieci coworkingów. Kolejnym etapem jest skupienie się na wzroście ilości pobrań aplikacji oraz rozbudowa bazy Użytkowników. Wiesz, tak to często bywa przy budowaniu StartUpów, że najpierw trzeba skupić się na samej ofercie, dopiero później na klientach. Nie wiedziałeś o tym? Nie ma sprawy, jestem do dyspozycji i chętnie pomogę w edukacji, jak wartości StartUpów są obliczane i dlaczego nie tylko pobrania mają znaczenie.

Zapominasz także, może celowo, że jesteśmy niszową aplikacją w sektorze B2B. Radzę, zapoznać się z liczbą pobrań podobnych aplikacji, a także sprawdzić główny target aplikacji itd. Wyjaśniło by to wiele Twoich wątpliwości, jak i to, że wcale tak źle z nami nie jest.

Jeśli chodzi o naszą wartość…

Tak, jesteśmy tyle warci.

Nawet jak nie potwierdzimy blogerom nazwiska Inwestora, który złożył ofertę. Każdy kto zna tę branżę jest w stanie doszukać się w artykule przynajmniej trzech podpowiedzi, które umożliwiają zidentyfikowanie kto nim był.

To taki mały pro-tip ;)

Reasumując – wartość DxW nie opiera się na ilości pobrań aplikacji, ani na aktualnej ilości klientów czy tym podobnych. Nasza wartość wypływa z potencjału, opanowania rynku oraz wartości jakie wewnętrznie stworzyliśmy dla potencjalnego kupca.

Ale nie przejmuj się, jak się na czymś nie zna, to lepiej się domyślać i wyrażać własną opinię opartą na domysłach, niż zapytać i szczerze porozmawiać, prawda?

Co do niepłacenia faktur…

Mam czelność twierdzić, że należę do silnych kapitałowo i jednocześnie do najbardziej spokojnych finansowo przedsiębiorców internetowych w Polsce. Oczywiście, że jestem w stanie opłacać faktury, nie dam sobie zarzucić, że jest inaczej.

Świadczą o tym między innymi nie byle jakie lokalizacje naszych biur i to, że jesteśmy stabilni w tym zakresie od lat. Świadczy o tym fakt, że rotację pracowników mamy niską. Świadczy o tym fakt, że wynagrodzenia dla członków zespołu są godnie i punktualnie płacone. Więc jeśli mówisz tutaj o mojej firmie, to jestem wielce zdziwiony. Dziwię się, bo wiem, że nie znajdziesz ani jednego pracownika zatrudnionego w moim Inkubatorze lub Company Builder, który nie otrzymuje wynagrodzenia.

Zarówno Ty jak i Twoi koledzy, staracie się stworzyć wrażenie, że właśnie o te moje firmy chodzi.

Niestety, kłamiesz.

Wiemy o tym oboje. Ale rozumiem, że się do tego nie przyznasz.

Nie biorę też tego Tobie za złe, pewnie sam bym stanął w obronie moich kolegów, lub podmiotu, gdzie jestem udziałowcem.

Jeśli chodzi o to wielkie skazanie, które wywlekacie i które to jest Waszym argumentem numer 1., aby czuć się lepszym niż ja: tak, dostałem karę za przede wszystkim nieprzestrzeganie przepisów BHP jak stawiałem pierwsze biznesowe kroki w Polsce.

That´s OK. I´m fine with it.

Trudno, zrobiłem błąd, zasłużyłem na karę i ją zapłaciłem.

Nie zgadza się jednak to, że w jakimkolwiek miejscu/ poście mówię o spisku. I możecie powtarzać to jeszcze tysiąc razy, ode mnie tego nie usłyszycie.

Dlaczego?

Z natury jestem bardzo pozytywnym człowiekiem i nigdy nie martwi mnie co inni o mnie mówią za moimi plecami. To ich sprawa. Nie moja. Nigdy nie miałem na celu stworzyć fabryki z pluszowymi zabawkami, tak żeby wszyscy mnie kochali. Znam swoje mocne strony, ale też słabości, wiem że polaryzuje, szczególnie jak się mnie zna tylko z Internetu. Sprawiam wrażenie aroganckiego i że niby mam wszystko gdzieś. Kto mnie osobiście zna będzie innego zdania.

Teraz robi się gorąco, ponieważ fikcje zostały przedstawione jako prawdziwe historie. Oczywiście będziecie się teraz mocno starali popsuć jeszcze bardziej moją wiarygodność, tylko po to, aby umocnić własną pozycję.

I oczywiste jest, że nasi prawnicy nie pozwolą na to.

Jeszcze raz – to nie ma nic wspólnego z groźbami, tylko z normalnym postępowaniem w świecie biznesu.

Kto pracuje i jest tak aktywny i widoczny w branży jak ja, musi się liczyć z krytyką. Akceptuję ją i ponoszę konsekwencje za własne błędy. Ale nie pozwolę, aby nieprawdziwe informacje szargały moje imię, i nie pozwolę na to, takowe bezkarnie dalej upubliczniano.

Na zakończenie mam ostatnie zdanie do Ciebie: rozumiem, że dla Ciebie reputacja jest wszystkim.

Dla mnie nie.

Mam własny biznes, nie jestem od nikogo uzależniony. To komfortowa sytuacja, która nam pozwala na więcej, przede wszystkim na bardzo twarde, jasno określone własne stanowisko, bez kwasu, bez hejtu, bo to nie nasz poziom.

I to, że pracując na takim poziomie jak my, nie będziemy mieli tylko przyjaciół, było od początku jasne i dobrze nam z tym. Bardzo dobrze.

Pokaż mi chociaż jednego wielkiego przedsiębiorcę, który na swojej drodze do sukcesu nie popełniał błędów? Nie upadł ani razu, miał kompletnie gładką ścieżkę kariery? C´mon Grzegorz, jedno imię!!!

Więc baw się dalej w dziwne zagrywki, dziel dalej pseudo-wiedzę, ja i tak będę szedł dalej swoją drogą i na bank mi takie zabawy blogerów, którzy w kółku wzajemnej adoracji siedzą, nie zaimponują.

Na końcu wygra jakość, a czy to będziemy my – nie wiem, ale zrobimy ku temu wszystko, to na pewno. Obiecuję.

Życzę Tobie wielu sukcesów i wszystkiego najlepszego, szczerze i bez ironii. Szanuję Twoje sukcesy oraz osiągnięcia.

Gratuluję także Twojego otwartego listu do mnie, na pewno pobije wszelkie rekordy kliknięć na Twoim blogu.

 

 

W celu zachowania poprawności językowej, oryginalny tekst został przeredagowany przez lektora języka polskiego.

Recent Posts

Start typing and press Enter to search

KINGWaldemar_Ariel_Gala